Na miejsce przyjeżdża pierwszy radiowóz, niedługo potem zjawiają się cztery kolejne. Pod akademikiem zbiera się grupa łącznie około dziesięciu funkcjonariuszy. Nie mają na sobie charakterystycznych białych kasków i ochraniaczy, nie niosą tarcz. Przed budynek wychodzą pracownicy administracji akademika, zaczynają rozmawiać. Stoimy na klatce schodowej, ubrani w kamizelki trzymamy się pod ręce, zagradzając wejście i czekamy na negocjatora. Po dłuższej chwili jeden z policjantów podchodzi do drzwi.
Tekst Dominika Chrabskiego, opublikowany w książce „Kamionka zostanie. Rok studenckich okupacji” znajdziecie też na stronie Magazynu Gromady: TUTAJ.
Książka za darmo w PDF dostępna TUTAJ.